Paestum

P1170805W Polsce nie mamy wielkich starożytnych budowli. Na dawną historię patrzymy przez pryzmat drewnianego grodu w Biskupinie. Dopiero wyjazd w rejon Morza Śródziemnego zmienia naszą perspektywę postrzegania dawnych wieków. To tam starożytni Grecy budowali murowane miasta. Nasze, drewniane nie przetrwały i niewiele o nich wiemy. W pierwszym tysiącleciu przed naszą erą Grecy wznosili swoje miasta nie tylko na terenie obecnej Grecji, ale prawie w całym rejonie morza śródziemnego. Ruiny dawnych greckiej budowli spotkamy na terenie obecnej Turcji, Libii, a nawet na terenie obecnych Włoch, na półwyspie Apenińskim. Paestum to właśnie greckie miasto założone na południu półwyspu Apenińskiego, na jego zachodnim wybrzeżu nad zatoką Salerno na południu od obecnego Neapolu.

Czytaj dalej

Panino prosciutto crudo

paninocrudoBędąc we Włoszech  warto skusić się na przekąskę w postaci panino prosciutto crudo czyli na kanapkę z włoską szynką dojrzewającą. Gdy byłam dzieckiem słyszałam nie raz, że nie ma to jak suchy chleb z suchą kiełbasą. Taki zestaw nie potrzebuje raczej innych dodatków. To samo, ale jeszcze bardziej można powiedzieć o panino prosciutto crudo gdzie zazwyczaj jedynym dodatkiem jest liść sałaty. Taką kanapkę dostaniemy we Włoszech nawet w przydrożnym barze. Smakuje doskonale, zwłaszcza z pieczywem pełnoziarnistym. Cała tajemnica tkwi w świeżej, chrupiącej bułce i pysznej włoskiej szynce.

Czytaj dalej

Oliwka z pestką

P1250137Oliwki od dawna goszczą w naszych sklepach, a często też w naszych domach. Chociaż drzewka oliwne rosną nad Morzem Śródziemnym, to w polskich sklepach jest bardzo duży wybor oliwek, tak jakby to był nasz rodzimy przysmak. Najczęściej jednak kupić możemy oliwki drylowane oraz wydrylowane i nadziewane. Stosunkowo niewiele jest oliwek z pestką.

Czytaj dalej

Serowe kulki

P1170113Podczas mojej wycieczki do Włoch dostałam gratisowo kilka godzin wolnego czasu. Był to mój pierwszy pobyt we Włoszech, więc interesowało mnie wszystko, dosłownie wszystko. Z lotniska zawieźli nas do miasteczka Cosenza i zakwaterowali w hotelu w centrum miasta. Była godzina 12:00 w południe a wycieczka objazdowa zaczynała się następnego dnia. Był sierpień. Sierpień we Włoszech to najcieplejszy miesiąc w roku. Właśnie dlatego Włosi masowo wyjeżdżają w sierpniu na urlop, uciekają z rozgrzanych jak patelnia miast nad wodę albo w góry. W naszym ‚tranzytowym’ hotelu nie mieliśmy klimatyzacji, więc nawet nie pytajcie ile stopni było w pokoju. Miałam już jednak pewne doświadczenie i zamiast dokupywać klimatyzację, po prostu szczelnie zaciągnęłam grube, nieprzepuszczające słońca zasłony i dokładnie zamknęłam drewniane okiennice. Wieczorem w pokoju było już całkiem przyjemnie i można było spać przy otwartym oknie. Tymczasem jednak w samo południe wyszłam na miasto. Po krótkim spacerze zorientowałam się, że na ulicy jest pusto i wszystkie sklepy są pozamykane. Cosenza znajduje się na południu Włoch, prawie na końcu ‚włoskiego buta’. Temperatura w mieście przekraczała 40st i była raczej bliższa 50st. Mieszkańcy byli na sjeście pochowani w chłodnych pokojach lub w cienistych ogrodach. Wiedziałam, że i ja muszę poszukać sobie takiego miejsca. Tylko gdzie?

Czytaj dalej