Pędzone cebule

P1360141 — kopiaOd wiosny co jakiś czas wsadzam do ziemi po kilka cebul. Wybieram takie cebule, które mają już tochę zielonego. Z takich cebul znacznie szybciej urośnie nam szczypiorek niż z cebuli, która musi się dopiero obudzić do nowego życia.

Początkowo wkładałam takie cebule do butelki z wodą, szczypiorek też wyrósł, ale niezbyt duży i było go niewiele. Postanowiłam przejść na wyższy poziom i zaczęłam wsadzać cebule do małych doniczek z niewielką ilością ziemi. Doniczki były niewiele większe od cebul, ale takim cebulom to wystarcza. Rosną bez porównania lepiej niż we wodzie. W warzywniaku wyszukiwałam cebule z już wyrośnietym bladym szczypiorkiem. Takie cebule są zazwyczaj tańsze od normalnej cebuli, gdyż nie nadają się już do normalnej konsumpcji i można je użyć tylko do pędzenia na szczypior. Tak to się fachowo nazywa ‚pędzenie cebul na szczypior’. Bardzo lubię szczypiorek, więc co jakiś czas kilka cebul zaczynało nowe życie w doniczkach. Blady szczypiorek najpierw robi się bardziej zielony, a następnie zaczyna rosnąć. Szczypior cebuli wyrasta maksymalne do około 20 cm, możemy oczywiście zjadać mniejszy, ale możemy też poczekać aż bardziej nam urośnie. Cebule na zdjęciu to otatnie tegoroczne wsadzone do ziemi na początku czerwca. Cebula kończy produkcję szczypiorku, gdy wypuści pęd kwiatowy. Z takiej cebuli pozostaje nam już tylko oberwać resztę szczypiorku, a cebulę wyrzucić. Pęd kwiatowy jest raczej niejadalny, to znaczy jest twardy i niezbyt smaczny. Szczypior z ‚pędzonej cebuli’ to nie jedyny szczypiorek jaki zagościł w tym roku na moim balkonie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s