Węgierskie ciastko – kurtosz

P1210283Będąc w Budapeszcie, a konkretnie na starówce w Budzie spotkacie stoisko ozdobione ludowymi wzorami widoczne na zdjęciu obok. Możecie w nim nabyć pyszne, drożdżowe ciastko wypiekane wg tradycyjnej węgierskiej receptury. Ciastko nazywa się kurtosz, po węgiersku kürtőskalács i nazywane jest też ciastem kominowym.

Ciastko powstaje z ciasta drożdżowego przygotowanego z mąki, mleka, drożdży i masła. Z wyrośniętego ciasta drożdżowego formuje się długie paski grubości palca, które nawijane są na drewniane wałki. Ciasto nawinięte na wałki tradycyjnie opiekało się nad ogniem, kręcąc wałkiem dookoła mniej więcej tak samo jak obracają się kurczaki z rożna. Ciasto nawinięte na wałki przed upieczeniem smaruje się roztopionym masłem i posypuje się grubym cukrem. Podczas pieczenia, cukier karmelizuje się tworząc chrupiącą, słodką skórkę. Po upieczeniu gorące ciastko posypuje się cynamonem. Tak jest w wersji tradycyjnej. Obecnie ciastka posypuje się także innymi posypkami, wiórkami kokosowymi, posiekanymi orzeszkami czy lukrowymi kolorowymi posypkami, a nawet smaruje czekoladą i obsypuje posypką. Wewnątrz ciastko czasami smarowane jest polewą czekoladową lub nutellą i dodatkowo posypywane posypką. Ciastko najlepiej smakuje gorące, świeżo upieczone i takie właśnie jadłam w Budapeszcie. Wybrałam oczywiście wersję tradycyjną z cynamonową posypką. Wypiekanie kurtoszy na Węgrzech ma długą tradycję sięgającą XV wieku. Ciastko zdobyło bardo dużą popularność na całym obszarze Cesarstwa Austro-Węgierskiego. Szczególną popularność zdobyło na Słowacji, gdzie rozpowszechnił je węgierski cukiernik, który zamieszkał w słowackiej Skalicy. Na Słowacji ciastko nosi nazwę Skalicky trdelnik. Najstarszy znany przepis na kurtosza spisany jest w książce kucharskiej z Transylwanii z XVIII w. Obecnie kurtosze przeżywają swoją drugą młodość i z tradycyjnych, ludowych straganów przeniosły się do modnych cukierni. Powstała nawet węgierska sieć franczyzowa cukierni z kurtoszami działająca w kilku krajach między innymi także w Polsce. Kurtosze kupowane w tych cukierniach pieczone są w specjalnych piecach elektrycznych, ale na wyposażeniu są też tradycyjne piece węglowe używane na imprezach plenerowych. Oprócz słodkich kurtoszy dostaniemy tam także wersje wytrawne z serem, oliwkami, ziołami, solą, z kiełbasą, pieczarkami i innymi dodatkami.  Wypatrujcie w swojej okolicy kawiarni z kurtoszami. W Polsce działa już prawie 100 takich miejsc. Najlepiej jednak wybrać się na wycieczkę do Budapesztu. Kurtosz zjadany równocześnie z podziwianiem widoków na Dunaj ze Wzgórza Zamkowego w Budzie smakuje wyjątkowo.

P1210284K

Mój budapesztański kurtosz

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s