Dzikie spotkania

P1030146Dzik jest dziki, dzik jest zły, dzik ma bardzo ostre kły. Dziki coraz chętniej przychodzą do miast, na niektórych osiedlach są częstymi gośćmi, a ludzie zapominają, że dzik to dzikie, niebezpieczne zwierze. Ludzie dokarmiają dziki, wyrzucają na trawniki resztki jedzenia  zachęcając zwierzęta do odwiedzin. W lasach miejskich trzeba stawiać odłownie dzików, bo jedni dokarmiają, a inni się boją i nie chcą mieć zrytych trawników. Odłowione dziki wywożone są wgłąb lasu z dala od siedzib ludzkich.

Spotkania z dzikami także mi się przytrafiały, przeważnie gdzieś nad morzem, więc wydaje mi się, że tam najłatwiej je spotkać, przynajmniej ja je tam spotykałam. Największe wrażenie wywarło na mnie spotkanie watachy dzików w Piaskach na Mierzei Wiślanej. Piaski to najbardziej na wschód wysunięta polska miejscowość na Mierzei Wiślanej w pobliżu granicy z Obwodem Kaliningradzim. Piaski to cicha, spokojna miejscowość wypoczynkowa. Nie znajdziemy tu takich tłumów turystów jak na przykład w Jantarze. Piaski otoczone są lasami sosnowymi, klimat jest tu bardzo sympatyczny, a na plaży spotkamy prawdziwych rybaków. Rybacy opanowali też niewielki port na Zalewie Wiślanym. Piaski to taka mała rybacka wieś, do której przyjeżdżają też letnicy. W tej sielskiej scenerii przyjemnie odpoczywa się od zgiełku miasta.

P1030145P1030134

Watachę dzików zobaczyłam na placu zabaw dla dzieci w centrum miejscowości. Mamy z dziećmi nawet za bardzo się nie wystraszyły. Dziki robiły przegląd piasku w poszukiwaniu resztek jedzenia, które mogły zgubić dzieci bawiące się na placu. Po chwili dziki pobiegły dalej jedną z głównic ulic. Zadziwiła mnie szybkość, z jaką dziki poruszały się. Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że człowiek praktycznie nie ma żadych szans uciec przed dzikiem. Dziki potrafią biegać nawet z prędkością 10 m na sekundę czyli 100 metrów w 10 sekund. Dziki to prawdziwi sprinterzy, podobne czasy uzyskują najlesi sprinterzy na bieżniach lekkoatletycznych. Gdy spotkamy dzika lepiej stanąć bez ruchu po czym powoli oddalić się. Dziki zniknęły za zakrętem, a ja udałam się na parking nad Zalewem.

P1030148

Czekała mnie tu kolejna dzika niepodzianka. Na parkingu piknikowała kolejna grupa dzików. Jakby nie było parking to kolejne miejsce, gdzie roztargnieni turyści, a zwłaszcza dzieci mogą zgubić jedzenie. Dziki miały to miejsce chyba już spenetrowane, bo nie szukały jedzenia tylko leżeły relaksacyjnie. Jeden z dzików leżał przytulony do przedniej opony mojego samochodu od strony kierowcy. Inne dziki leżały przy sąsiednich samochodach, a jeszcze inne na trawie w pobliżu. Wyglądało to trochę na samozwańczych parkingowych ‚Popilnuję samochodu, da Pani 5 złotych’.  Turyści nie mogąc dostać się do swoich samochodów próbowali odciągnąć dziki, jednak bez skutku. Dziki były bardzo przyjazne i wesoło merdały ogonkami. Wtedy stwiwerdziłam, że dziki podobnie jak psy merdaniem ogonkiem oznajmiają, że są przyjaźnie nastawione. Jeden z turystów wpadł na pomysł zrobiena sobie dzikiej sesji fotograficznej. Położył się koło jednego z leżących dzików, właściwie to się do niego przytulił i drapał go za uchem. No i takie dzikie zdjęcia mu zrobili. Dziki czekały jednak na jakieś smakołyki, a turyści nic przy sobie nie  mieli. Wówczas miejscowi udzielili nam dobrej rady ‚O tam stoi budka z zapiekankami’. Gdy dziki zajadały zapiekanki, kierowcy, w tym ja, powolutku, chyłkiem udali się do swoich samochodów i wyprowadzili je z parkingu. Dziki w Piaskach niewątpliwie były dzikimi zwierzętami, a zachowywały się przyjaźnie wobec ludzi bo tak im akurat pasowało.

P1050824

Innym razem spotkałam lochę z małymi na plaży w Gdyni Redłowie. Plaża była pusta, tylko ona i ja. Stanęłam jak wryta i locha też stanęła jak wryta. Patrzyłyśmy tak przez chwilę na siebie, po czym locha odwróciła się  i razem z dziećmi przeszła przez plażę do lasu. Locha z warklakami potrafi być bardzo niebezpieczna. Jest wtedy przeczulona i w obronie dzieci może zaatakować. Przygoda jednak zakończyła się szczęśliwie bez żadnych problemów. Dziki spotykałam też w innych miejscach w pobliżu trójmiejskich plaż. Dzik widoczny na zdjęciu powyżej i na zdjęciach poniżej samotnie poszukiwał resztek jedzenia na alejce przy plaży na Stogach w Gdańsku.

P1050827 - KopiaP1050821 - Kopia

Kolejne ciekawe spotkanie z dzikami miało miejsce pewnego wieczoru na bulwarze nadmorskim w Gdyni. Grupa dzików wbiegła niespodziewanie na bulwar. Na bulwarze było trochę spacerowiczów, w tym niektórzy z psami. Ludzie stanęli i patrzyli na dziki, a psy… . No tak, tylko jeden mały piesek zaczął szczekać na dziki, pozostałe psy, w tym duże wilczury, zaczęły wtulać się w nogi swoich panów, a w zasadzie chować się za nimi. Niektóre psy wskoczyły ze strachu na ławki. Z podkulonymi ogonami skomlały, a niektóre wyły.  Mały szczekający piesek patrzył zdziwiony ‚No co Wy, koledzy’, dopiero po chwili się zreflektował i wskoczył na ręce swojej pani. Dziki tymczasem robiły swoje. Nie zwracały uwagi ani na ludzi, ani na psy, wyraźnie dawały do zrozumienia, ze nie mają zamiaru nikogo atakować. Po doświadczeniach z Piasków domyśliłam się, że dziki robią wieczorny obchód bulwaru w poszukiwaniu resztek jedzenia, które wypadły z reki roztargnionym spacerowiczom. Rzeczywiście co chwilę któryś z nich zatrzymywał się i coś jadł. Dziki przebiegły przez bulwar i pobiegły dalej na plażę. Gdy zniknęły, psy  otrzepały się jak gdyby nigdy nic, zeskoczyły z ławek i przyjęły pozę ‚Wcale się nie bałem’. Bardzo rozbawiło mnie to psie przedstawienie, bo koncert skomleniem i wyciem dały niezły, a ich właściciele byli zbulwersowani. Myślę jednak, że zachowanie psów dało do myślenia spacerującym ludziom, że z dzikami nie ma żartów i lepiej być ostrożnym.

P1050813 - Kopia

Nie tylko dziki czyszczą wieczorem, w nocy i nad ranem plaże z resztek jedzenia pozostawionych przez ludzi, ale o tym napiszę może innym razem.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s