Jizerka , moja miłość

jizerka--307Są miejsca, które raz zobaczywszy, kochamy od pierwszego wejrzenia. Dla mnie takim miejscem jest niewielka miejscowść Jizerka w czeskiej części Gór Izerskich. Całe Góry Izerskie są bardzo bliskie memu sercu. Kryją w sobie tak wiele miejsc, które mnie zachwyciły. Właściwie Jizerka wypada nawet blado na tle innych urokliwych miejsc w Izerach, a jednak wciąż wspominam ją z dużym sentymentem. Niewielka miejscowość, na którą składają się głównie pensjonaty dla turystów zauroczyła mnie swoją niespodziewalnością. Po prostu nie spodziewałam się zobaczyć tego co zobaczyłam.

Po długiej, wielogodzinnej wędrówce przez góry zobaczyłam nagle rozległą przestrzeń, która wyglądała jak łąka, ale jednak nie była łąką. Czym była nie wiedziałam. Stałam na skraju lasu i widziałam w oddali asfaltową drogę. Co za problem przejść przez tę łąkę do szosy, przy której z daleka widziałam  szlak turystyczny, który zagubił nam się jakiś czas temu. Śmiało ruszyliśmy przez łakę w kierunku drogi. Początkowo wszystko szło dobrze, na łace nie było wysokich traw, widoczność była bardzo dobra. Z czasem łąka stawała się coraz bardziej wilgotna, później podmokła, i nawet nie zorientowaliśmy się jak brnęliśmy po kostki przez wodę. Strach pojawił się, gdy dotarło do nas, że idziemy po grubym kobiercu z mchów unoszących się na wodzie. Szybkość i delikatność ruchów stały się naszym celem. Zatrzymanie się w jednym miejscu nawet na ułamek sekundy powodowało, że noga gwałtownie znikała w głębokiej wodzie i trudno było wyjąć ją na powierzchnię. Każde mocniejsze nadepnięcie również głęboko zanurzało stopę w wodzie. Musieliśmy uruchomić laser w naszym wzroku i w pełnym skupieniu błyskawicznie wyszukiwać większe kępy mchu i delikatnie się po nich przemieszczach. Gdy stanęliśmy na suchym gruncie na asfaltowej drodze nasza przygoda wydała nam się nierealna, tylko spodnie morke do kolan mówiły nam, że to zdarzyło się naprawdę. Patrzyłam na tę łąkę, nie łąkę i nie wierzyłam własnym oczom. Po dłuższej chwili wędrówki asfaltem (ach jak cudownie, że jest asfalt) dotarliśmy do rezerwatu przyrody ze ścieżką dydaktyczną i dowiedzieliśmy się wówczas, że jesteśmy na terenie torfowiska doliny Izery. Przez rezerwat biegła drewniana kładka, którą można było bezpiecznie przejść się po torfowisku. Zrozumieliśmy wówczas, że łąka przez którą wcześniej szliśmy to jedno z torfowisk w tej okolicy (znajdujące się poza rezerwatem przyrody). Torfowiska w okolicach Jizerki tworzą największy obszar tego typu w Sudetach. Tutejsze torfowiska są bardzo podobne do syberyjskiej tundry. Rośliny rosnące na nich są to rośliny rosnące na Syberii w tundrze, a klimat pomimo niewielkich wysokości (840-880 m npm) ma cechy klimatu subalpejskiego. Jako ciekawostkę podaje się, że w lipcu 1996 roku temperatura wynosiła tu -5,5 st celcjusza. Tereny te są też jednymi z nielicznych terenów lęgowych orła bielika. Po chwili dalszej wędrówki szosą zobaczyliśmy urocze domki rozsiane wzdłuż drogi. To była właśnie Jizerka. Właściwie prawie wszystkie tutejsze domy zachowały tradycyjną sudecką architekturę. Nic dziwnego, że w 1996 r Jizerkę ustanowiono rezerwatem architektury wiejskiej. Dawniej mieszkali tu drwale, pasterze, a także poszukiwacze kamieni szlachetnych, gdyż okolica Jizerki obfitowała w kamienie szlachetne. Były tu podobno najpiękniejsze rubiny i szafiry z całych Sudetów. Szafiry znajdowano głównie w potoku, który do dziś nosi nazwę Szafirowego Potoku i który w okolicach Jizerki wpada do Jizerki. W XIX wielu w Jizerce wybudowano hutę szkła, najpierw jedną, później drugą. Produkowano w nich szkło dmuchane. Tyle niezwykłości w jednej maleńkiej wiosce ? Aż trudno uwierzyć, a to nie koniec. Nad wioską góruje bazaltowy stożek wygasłego wulkanu, Bukowiec. Charakterystyczny widok wioski ze stożkiem wulkanicznym to właśnie widokówka z Jizerki. Ta maleńka Jizerka zagubiona wśród gór tętni życiem przez cały rok. Rozlegle łąki w dolinie Izerki to ulubione tereny narciarskie, zwłaszcza dla narciarzy biegowych, którzy zjeżdżają tu bardzo chętnie, tym bardziej, że ze względu na specyficzny klimat, śnieg utrzymuje się tu bardzo długo. Zimą, latem, wiosną i jesienią, Jizerka chętnie odwiedzana jest przez turystów. Chyba nie tylko ja pokochałam Jizerkę.

PS. Samochodem do Jizerki można dojechać od strony Harachowa. Ja szłam pieszo od schroniska na Stogu Izerskim, szlakiem turystycznym przez Smrek (najwyższy szczyt Gór Izerskich) i dalej po czeskiej stronie szlakiem wzdłuż doliny Izery przez Predel do Jizerki.

Zdjęcie Jizerki pochodzi ze strony renomowanego pensjonatu UKO z Bedrichowa w Górach Izerskich.

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Jizerka , moja miłość

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s