Bruksela wieczorową porą

P1180909Od chwili naszego wejścia do UE Bruksela stała się miastem bliższym nam Polakom i  miastem odwiedzanym przez wielu Polaków. Przyznaję, że i ja byłam jej ciekawa. Gdy dowiedziałam się, że w drodze powrotnej z Paryża zajedziemy na chwilę do Brukseli ucieszyłam się, chociaż z drugiej strony, co można zobaczyć w mieście przez 2 godziny i czy w ogóle warto nakładać drogi aby pobyć w Brukseli tylko chwilę ? Tak, było warto.

Z powodu korków na autostradzie przybyliśmy do Brukseli późną porą o zachodzie słońca. Zwiedzanie i robienie zdjęć zabytkom nie wchodziło już w grę. Cóż więc będziemy robić? Zrobiliśmy właściwie tylko jedną rzecz, spacer po brukselskiej starówce. Nie spodziewałam się po nim zbyt wiele. Chodzić po ciemku po nieznanym mieście co w tym atrakcyjnego? Nie minęło 15 minut a ja byłam oczarowana atmosferą brukselskiej starówki. Niespodziewanie weszliśmy w uliczkę pełną knajpek z ogródkami, w których siedziało mnóstwo eleganckich pań i panów prowadzących ożywione rozmowy. Ach, więc to tu odpoczywają po pracy europarlamentarzyści! Chomary i inne wykwintne potrawy jedli jak gdyby nigdy nic. Jeszcze nigdy nie widziałam tak wielu wykwintnych dań na tak niewielkiej przestrzeni, takich eleganckich kelnerów i uprzejmych gości. W jednej chwili poczułam że jestem w sercu Europy. Gdy weszliśmy na brukselski rynek po raz drugi poczułam zaskoczenie, zachwyt i zdziwienie. Trochę w tym w mojej winy gdyż Bruksela kojarzyła mi się wyłącznie z nowoczesnymi biurowcami, tak więc nawet nie trudziłam się aby poczytać o niej cokolwiek przed wyjazdem. Tymczasem znalazłam się wśród renesansowych kamienic niezwykle bogato zdobionych. Wszędzie aż kipiało od złotych ozdbób, pięknych rzeźb, cudnych architektonicznych detali. Po prostu zaparło mi dech w piersi. Na pierwszy plan wybijały się dwa budynki, gotycki ratusz oraz Dom Króla ze smukłymi kolumnami i wręcz koronkowymi detalami architektonicznymi. Koronkowa architektura to pierwsze co mi przyszło na myśli na widok budynków przy placu. Brukselski rynek nazywany jest Wielkim Placem i jest jednym z najpiękniejszych rynków w Europie. W 1998 roku został wpisany na listę zabytków UNESCO. Budynki na placu były bardzo bogato oświetlone. Światło podkreślało niesamowitą architekturę a cienie skrywały pospolitość. Czułam się jak przeniesiona czarodziejską różdżą do zaczarowanej krainy. Później spacerowaliśmy jeszcze po uliczkach przy placu. Widziałam oczywiście rzeźbę siusuającego chłopca uważanego za jeden z symboli Brukseli. Zjadłam belgijskie frytki, które również uważane są za jeden z symboli Brukseli. Bruksela uważana jest za stolicę frytek, można je kupić co parę kroków, a smak mają wyśmienity. Zawdzięczają go specyficznemu sposobowi przyrządzania, typowemu właśnie dla Belgii oraz lokalnej odmianie ziemniaków uprawianej specjalnie na frytki. Co parę kroków były też sklepiki z belgijskimi czekoladkami. Można było kupić całe zestawy bombonierek z różnymi czekoladkami. Chyba pierwszy raz w życiu kupiłam na raz 8 bombonierek. Cały zestaw zawiązany był ozdobnymi wstążkami. I jak tu nie pokochać Brukseli. Stałam na placu z siatką pełną bombonierek i czułam się jak w mieście, które znam od dawna i lubię. Czekoladki jeszcze długo po powrocie do Polski przypominały mi ten spacer w ciepły, majowy wieczór, po mieście, w którym bije serce Europy. Jak będziecie mieli możliwość zajechania do Brukseli nawet na 2-3 godzinki to warto, bo wspomnienia z tej krótkiej wizyty zostają na długo.

PS. Na zdjęciu widoczna jest tablica poświęcona Charlesowi Bulsowi, zasłużonemu  burmistrzowi Brukseli z XIX w.

Mam nadzieję, że obecne problemy miną i nadal będzie można tak beztrosko i radośnie spacerować po Brukseli.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s