Zupa rajska

i00300 - KopiaBardzo lubię wędrować po Karkonoszach i to zarówno po polskich Karkonoszach jak i po czeskich Karkonoszach. Tak właściwie to Karkonosze są jedne, tyle tylko, że po głównym grzbiecie Karkonoszy biegnie granica polsko-czeska. Północna część Karkonoszy należy do Polski, a południowa do Czech. Dzisiaj nie stanowi to żadnego problemu, gdyż na szlakach turystycznych można przekraczać granicę, a na dodatek jesteśmy w Schengen, więc możemy to robić bez obaw.

Podczas wędrówki po Karkonoszach bardzo lubię zaglądać do schronisk turystycznych, zbyt głodna zazwyczaj nie jestem, ale na zupę zawsze mam ochotę. Zupą nie tylko posilimy się, ale też uzupełnimy płyny, co podczas wędrówki górskiej jest dosyć ważne. Kiedy wędruję po czeskiej stronie Karkonoszy wręcz trudno jest mi się oprzeć, aby nie wstąpić na zupę. Zupy w czeskich schroniskach są niesamowite. Może to górskie powietrze powoduje, że tak bardzo mi smakują. Szczególnie lubię dwie czeskie, schoniskowe zupy: bramborową i rajską. Bramborowa to zupa ziemniaczana, brambory to po czesku ziemniaki. Czeska bramborowa jest inna od naszej ziemniaczanej. Przede wszystkim jest bardzo gęsta i są w niej grzyby i to całkiem sporo grzybów. Rajska to pomidorowa, pomidory po czesku nazywają się rajskie jabłka, a zupa właśnie rajska. Rajska też jest dosyć gęsta, jednak to co mnie zachwyciło w rajskiej zupie to kolor. Kolor rajskiej polewki (zupa to po czesku polewka, dokładnie to polevka) jest bardzo rajski czyli bardzo pomidorowy. Minęło sporo czasu zanim odkryłam tajemnicę rajskiej polewki. Ten piękny kolor zupa uzyskuje dzięki słodkiej papryce, którą do rajskiej dodaje się łyżkami. Jedna łyżka słodkiej papryki, dwie łyżki słodkiej papryki, albo i więcej jak ktoś lubi. Papryka bardzo dobrze komponuje się z pomidorami i nie tylko pogłębia kolor zupy, ale też nadaje zupie głębszy smak. Rajską możemy dostać z ryżem albo na przykład z ziemniakami. Z ziemniakami zupa rajska smakuje doskonale i jest całkiem pożywna, w sam raz na posiłek podczas wędrówki po górach. Jak już wspomniałam podczas górskiej wędrówki zupy nie tylko zapewniają nam przypływ energii ale też uzupełniają płyny.Talerz zupy to z około pół litra płynu. Zamiast jednego cięższego posiłku lepiej zatrzymać się z dwa, trzy razy na zupę, przynajmniej ja tak wolę. A jak chcecie ugotować w domu rajską zupę to wystarczy zapytać wujka Google o rajską polevkę. W sieci jest mnóstwo przepisów zarówno na polevkę rajską jak i na polevkę bramborovą. Zwróćcie tylko uwagę na to, aby w rajskiej była słodka papryka, a w bramborowej suszone grzyby. Te dwa składniki w tych czeskich polewkach są tradycyjnie obowiązkowe. Grzyby po czesku to huby więc szukajcie bramborovej z houbami.

PS. Na zdjęciu widoczna jest goryczka kropkowana, górska roślina objęta ścisłą ochroną, którą spotkałam w czeskich Karkonoszach

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s