Moje greckie śniadanie

Najczęściej tak go konsumuję, na sposób grecki

Najczęściej tak go konsumuję, na sposób grecki

Takie urządzenie jak jogurtownica od dawna było gdzieś tam w potencjalnym kręgu moich zainteresowań, na tyle jednak daleko, że wciąż pozostawało potencjalnym.

Któregoś dnia jednak zobaczyłam niedrogą jogurtownicę w Carrefour i stało się, zostałam posiadaczką jogurtownicy. Akurat zbiegło się to z moją zwiększoną aktywnością w produkcji domowych wyrobów pod hasłem ‚Nowoczesne urządzenia w produkcji domowych pyszności’. Nie miałam żadnego doświadczenia w produkcji jogurtu więc udałam się w poszukiwaniu fachowej literatury. Po kilku nocach spędzonych nad lekturą zaczęłam działać. Nie, nie robiłam jeszcze jogurtu, na razie opracowywałam strategię działania. Produkcja nabiałowo-serowarska jest z jednej strony prosta, a z drugiej bardzo wymagająca. Postępując zgodnie z przepisem np. instrukcją jogurtownicy można otrzymać jogurt bardzo smaczny albo całkiem przeciętny albo nawet marny. Wszystko zależy od składników jakich użyjemy oraz restrykcyjnego przestrzegania przyjętych zasad. W ogarnięciu tematu pomogła mi w dużej mierze książka niemieckiej autorki Cosimy Bellersen Quirini ‚Domowe jogurty, twarożki, sery’.

Mój plan był taki aby zrobić jogurt podobny do jogurtu greckiego. Na wakacjach w Grecji na półwyspie Athos w naszym hotelu na śniadanie codziennie był jogurt naturalny, który bardzo mi smakował. Chciałam zrobić coś podobnego w miarę prostą metodą.

Mój przepis na jogurt

Składniki

a) 1 litr mleka 2% pasteryzowanego w wysokiej temperaturze czyli ok 90 stopni. Takie mleko znajdziemy w sklepowej lodówce. Takie mleko ma 21 dni przydatności do spożycia. Do produkcji jogurtu biorę mleko, które stoi w sklepie jak najkrócej czyli świeżo wyprodukowane. W tym celu ZAWSZE sprawdzam datę ważności. Warto wypróbować kilku producentów. W zależności od producenta mleka otrzymamy bowiem różne jogurty. Różnice nie będą zbyt duże ale wyczuwalne w smaku i konsystencji.

b) 1 opakowanie jogurtu naturalnego typu greckiego ok. 200 g. Moim faworytem jest jogurt Bacomy, gdyż zawiera aż 4 szczepy ŻYWYCH kultur bakterii. Używałam też inne jogurty typu greckiego i jogurt również wychodził dobry, chociaż od każdego producenta trochę inny. Najważniejsze jest to, aby jogurt zawierał żywe kultury bakterii. Przeglądając jogurty na półkach sklepowych zdziwiłam się jak niewiele z nich zawiera żywe kultury bakterii. Żywotność bakterii w jogurcie spada wraz z upływem czasu. Jogurty z żywymi kulturami bakterii średnio mają termin przydatności do spożycia ok. 4 tygodni. Na potrzeby produkcji domowego jogurtu kupuję tylko taki jogurt, który ma jeszcze co najmniej 3 tygodnie ważności, gdyż wysoka ilość żywych bakterii utrzymuje się mniej więcej przez tydzień, a później spada. Żywotność bakterii przy produkcji jogurtu ma kluczowe znaczenie, gdyż to właśnie te bakterie zrobią nam jogurt.

Sposób wykonania

a) Słoiczki z jogurtownicy oraz ich nakrętki wyparzam wrzątkiem i pozostawiam do przeschnięcia.

b) Miskę mniej więcej 2 litrową lub większą również wyparzam wrzątkiem wraz z trzepaczką i nabierką.

c) Wlewam mleko do miski, dokładam do niego cały kubek jogurtu i dokładnie mieszam trzepaczką, chodzi o to, aby kultury bakterii z jogurtu równomiernie rozprowadzić po całym mleku.

d) Nabierką nalewam mleko z jogurtem do słoiczków z jogurtownicy. Moja jogurtownica ma siedem słoiczków 200ml, tak więc zapełnią mi się wszystkie słoiczki. Należy zwrócić uwagę na łączną pojemność słoiczków przy zakupie jogurtownicy. Pojemność słoiczków mojej jogurtownicy uważam za optymalną, gdyż otrzymuję siedem w zasadzie pełnych słoiczków. Napełnienie słoiczków po sam brzeg jest kłopotliwe przy wkładaniu słoiczków do jogurtownicy, po prostu może coś się wylać.

e) Wycieram dokładnie czystym ręcznikiem brzegi słoiczków i zakręcam nakrętki.

f) Przenoszę słoiczki do jogurtownicy. W tym momencie jogurtownica powinna już stać w miejscu docelowym, w którym będzie robiony jogurt. Przenoszenie jogurtownicy z pełnymi słoikami może spowodować, że coś wyleje się. Jak pewno zauważyliście staramy się aby wszystkie naczynia i narzędzia były bardzo czyste. Dotyczy to również jogurtownicy, jak coś się wyleje należy to wytrzeć przed uruchomieniem jogurtownicy, również słoiczki od spodu muszą być czyste. Czystość to jedna z podstawowych zasad przy wszelkiej produkcji nabiałowej czy serowarskiej i należy jej bardzo dokładnie przestrzegać.

Dzieje się

Dzieje się

g) Włączam jogurtownicę. Czas robienia jogurtu nie jest dokładnie określony i zależy od naszych surowców, jeżeli robimy zawsze dokładnie z tych samych produktów, możemy dobrać sobie czas tak, aby jogurt nam najbardziej smakował. U mnie to jest minimum 10h, ale jak będzie 12h to też nic się nie stanie.

h) W czasie robienia jogurtu, jogurtownicy nie wolno dotykać, potrącać, przesuwać itp. Bakterie bardzo tego nie lubią i jogurt nie uzyska właściwej konsystencji. Ja zazwyczaj nastawiam jogurt wieczorem, tak więc jogurtownica w nocy ma spokój.

i) Rano, czy też po ustalonym czasie, przenosimy bardzo delikatnie słoiczki do lodówki, nie przechylamy słoiczków, nie potrącamy, bakterie nadal tego nie lubią. Dobrze więc jak jogurtownica stoi w niedużej odległości od lodówki. Aha, i nie martwimy się, że jogurt jest płynny, a przecież miał być typu greckiego. Jogurt nie jest jeszcze gotowy. Słoiczki z jogurtem muszą stać w lodówce minimum 2h, bez przesuwania, potrącania itp. U mnie najczęściej stoją do popołudnia.

j) Mamy jogurt gotowy do konsumpcji. Teraz, jak otworzymy słoiczek, zobaczymy, że jogurt jest gęsty, a na wierzchu ma delikatną jakby skorupkę. Taki jogurt może stać w lodówce spokojnie przez tydzień, a my codziennie możemy otwierać jeden słoiczek.

gęsty, żaden inny już mi nie smakuje

gęsty, żaden inny już mi nie smakuje

Prawda, ze proste a zarazem jednak wymagające. W praktyce przygotowanie jogurtu zajmuje kilka minut.

Jogurty możemy wzbogacać różnymi dodatkami np. syropem owocowym, odrobiną konfitury czy innymi łakociami. Dodatki dodajemy na samym początku tzn. na dno słoiczków wkładamy dodatki i dopiero nalewamy mleko. Taki jogurt przed jedzeniem  wystarczy zamieszać i mamy jogurt owocowy albo powoli dobierać się do smakołyków w czasie jedzenia. Dodanie słodkich rzeczy spowoduje, że jogurt będzie bardziej gęsty czy też zrobi się nieco szybciej.

Mój ulubiony sposób konsumpcji mojego domowego jogurtu to wyłożenie jogurtu do salaterki, posypanie bakaliami i polanie miodem. W taki właśnie sposób jadłam jogurt w Grecji na półwyspie Athos i tak samo jedli  go Grecy przebywający w hotelu.

Życzę smacznego i pa, pa.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s