Szybkie nalewki

P1210987 - KopiaOd jakiegoś czasu próbuje swoich sił w nalewkach. Produkcja nalewek to takie czary-mary, które daje dużo satysfakcji. Robienie nalewek ma długą tradycję w Polsce, która niestety została przerwana przez II wojnę światową. W ostatnich latach coraz więcej osób dumnie chwali się samodzielnie zrobioną nalewką.

Domowe nalewki mają wspaniałe walory smakowe, a i o walorach zdrowotnych warto pamiętać. Nalewki zawierają wyciągi z ziół i owoców, i jeżeli tylko nie przesadzimy z ich konsumpcją, to zadziałają korzystnie na nasze zdrowie. Alkohol ma tę zaletę, że rozprowadzany jest za pomocą krwiobiegu w zasadzie do każdej komórki naszego ciała, a wraz z alkoholem rozprowadzane są dobroczynne substancje roślinne. Należy jednak przestrzegać norm spożycia alkoholu, bo  w przeciwnym razie dobroczynne działanie wyciągów roślinnych zniweczymy szkodliwym działaniem alkoholu na nasz organizm. Przez długi czas wydawało mi się, że zrobienie nalewki to taka wyższa szkoła jazdy i że nie potrafię wyprodukować nalewki dobrej jakości. Któregoś dnia zobaczyłam takie małe buteleczki widoczne na zdjęciu i postanowiłam spróbować. Byłam przekonana, że to będą tylko atrapy prawdziwych nalewek, bo bez maceracji itp., okazało się jednak, że nalewki nie są takie złe, a po miesiącu okazało się, że są nawet całkiem w porządku. Po tych pierwszych nalewkach zostało tylko wspomnienie, a ja ośmielona, zaczęłam produkować różne inne nalewki. Niedawno, znów wpadły mi w oczy te małe buteleczki i postanowiłam ponowić próbę. Pamiętając, że nalewka dereniowa wydała mi się za pierwszym razem trochę za mało wyrazista, tym razem zalałam ją wódką malinową. Efekt przeszedł moje oczekiwania, teraz to moja ulubiona nalewka. Do obydwu nalewek dodałam też znacznie więcej cukru niż za pierwszym razem,co zdecydowanie podkreśliło ich smak. Zalałam je też wódką o mniejszym stężeniu alkoholu, co w mojej ocenie  zadziałało na korzyść. Popijając nalewki czuję smak owoców,a nie czuję ostrości alkoholu. Zamiast zwykłego cukru dałam cukier trzcinowy Dark Muscovado, który spowodował, że nalewki nabrały pięknego, rubinowego koloru. Cukier ten ma dosyć charakterystyczny zapach. Zapach ten przez pierwsze dni był wyczuwalny, ale po 2-3 tygodniach całkowicie zanikł. Producent zapewnia, że nalewki w zasadzie zaraz po przygotowaniu nadają się do konsumpcji. Oczywiście nadają się, jednak moim zdaniem warto odczekać miesiąc, aby składniki ‚przegryzły się’, wówczas możemy cieszyć się pięknym bukietem aromatu i pełniejszym smakiem. Jeżeli ktoś tak jak ja, chciałby popróbować swoich sił w nalewkach, ale nie czuje się tak bardzo na siłach, to rozpoczęcie przygody z nalewkami od tych małych buteleczek, może być opcją, którą warto rozważyć.

P1220984 - Kopia

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s