Kwitną drzewa owocowe


P1220638
Trzy tygodnie temu Klaudyna Hebda zachęcała do oglądania kwitnących wiśni wzorem Japończyków, teraz Inez z Herbiness namawia do zobaczenia kwiatów jabłoni, i jak tu nie ulec. Uległam na całej linii.

Od razu mówię, że kwiatów jabłoni nie zjadłam. Nie zjadłam też kwiatów wiśni, śliw, moreli, ani żadnych innych, bo zdaje się, że wszystkie kwiaty drzew owocowych są jadalne. Ja jednak wolę, aby z kwiatów zawiązały się owoce, które później z przyjemnością schrupię, tzn. owoców z drzew, które sfotografowałam raczej nie schrupię, gdyż w większości były to odmiany ozdobne. Ogólnie rzecz biorąc wolę chrupać owoce niż kwiaty. Widzieć to zupełnie inna sprawa. Widzieć kwiaty chcę i to bardzo. W tym roku zrobiłam sobie takie bardzo mocno sprofilowane spacery nastawione wyłącznie na oglądanie kwitnących drzew owocowych. Było super. Nawet nie przypuszczałam, że godzinny spacer po osiedlu może być tak ekskluzywny. Spacerowałam od drzewka do drzewka, oglądałam, podziwiałam, robiłam zdjęcia. Wróciłam naładowana wielką dawką pozytywnej energii, tak więc kwiaty nakarmiły mnie, chociaż ich nie zjadłam. Moje osiedle jakieś trzy tygodnie temu obsypało się kwiatami. Masowo zakwitły wówczas drzewa owocowe rosnące na osiedlu. Wszystkie mnie ciekawiły i inspirowały. Uważam, że wszystkie kwitnące drzewa owocowe są taką magią, która trwa tylko chwilę. Bardzo łatwo tę chwilę przegapić, bo drzewa owocowe przekwitają szybciej niż zdążymy zaplanować ich oglądanie. Działać trzeba spontanicznie. Efektem pierwszego spaceru był album kwitnących drzew owocowych z mojego osiedla. Były tam śliwy ozdobne, zdaje się mirabelki, jedna morela i inne nie zidentyfikowane przeze mnie. Teraz wszystkie te drzewa mają już bujne liście i po kwiatach nie ma śladu. Właściwie osiedle już przekwitło, i właśnie teraz Inez ogłosiła, że zakwitły jabłonie. Wybrałam się więc na drugi spacer profilowany w poszukiwaniu kwitnących jabłoni. Ten spacer był inny, nie było tak, jak poprzednio że gdzie spojrzę tak kwitną drzewa owocowe. Musiałam kwitnących drzewek wypatrywać, bo jest ich niewiele i trochę giną we wszechobecnej bujnej wiosennej zieleni. Znalazłam jednak jedną jabłonkę, kilka wiśni i ku mojemu zaskoczeniu znalazłam kilka drzewek ozdobnych wiśni japońskich, właśnie tych, których kwitnienie tak hucznie świętują Japończycy. Mój wzrok przyciągnęły też kwitnące krzewy pigwowców. Tym razem nie była to taka eksplozja pozytywnych odczuć jak przy pierwszym spacerze, raczej było to pożegnanie z tą magiczną chwilą kwitnących drzew owocowych. Jak nigdy dotąd zatrzymałam tę chwilę dla siebie, a album z dwóch kwiatowych spacerów będzie mi ją przypominał. Wszystkich zachęcam, aby zauważyli i przeżyli radośnie tą kwitnącą zapowiedź przyszłych plonów. Bo jest czas podziwiana kwiatów i czas chrupania owoców. Wiem, wiem, Inez chrupie też kwiatki. Smacznego Inez.

Zdjęcie na górze przedstawia kwitnącą jabłoń, a to poniżej to ozdobna wiśnia japońska.

P1220660

I jeszcze poniżej kwitnący pigwowiec. Cały album z moich kwitnących spacerów można zobaczyć tutaj.

P1220652

Pa, pa. Do następnej wiosny.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s