Daktyle z Tunezji

P1090299

Palma daktylowa czyli Daktylowiec właściwy (Phoenix dactylifera L.) w stanie dzikim nie występuje. Uprawiana jest natomiast w wielu krajach, jednym z nich jest Tunezja.

Daktyle traktowane u nas jako bakalie dodawane do ciast i deserów, dla wielu ludzi na świecie są podstawą posiłków. Nie ma w tym nic dziwnego, gdyż daktyle są bardzo wartościowym pokarmem zawierającym wszystko to co człowiekowi jest niezbędne do życia. W krajach arabskich daktyle nazywane są ‚chlebem życia’, a palmy daktylowe określa się mianem ‚drzewa życia’. Mówiąc na marginesie, z biologicznego punktu widzenia, palmy to nie są drzewa. Nie mają pnia tylko kłodzinę, która ma zupełnie inną strukturę niż drewno. Palmy daktylowe to najstarsze na świecie drzewa owocowe. Uprawiane są od wielu tysięcy lat. Daktyle nie tylko są źródłem dobrej energii, ale również bardzo korzystnie wpływają na nasz organizm. Na terenach pustynnych palmy daktylowe sadzone są w oazach. Wybierając się w podróż przez pustynię w zasadzie wystarczy zaopatrzyć  się w oazie w wodę i daktyle. Nie tylko ludzie doceniają walory daktyli, wielbłądy również bardzo je lubią. Sama karmiłam na pustyni wielbąda daktylami. Daktyle to taki pustynny podstawowy posiłek, umożliwiający nie tylko przetrwanie, ale również zapewniający przebycie podróży w dobrej kondycji.

P1090156P1090075P1090151

Daktyle zbierane są od października do grudnia. Daktyle widoczne na zdjęciach fotografowałam we wrześniu, są już wyrośnięte i prawie dojżałe. Daktyle zbiera się poprzez ucięcie całej dużej kiści, która podawana z rąk do rąk, wędruje na dół. W krajach, w których rosną daktyle, spożywa się je najchętniej świeże, wtedy są najsmaczniejsze. Pozostałe suszy się albo przechowuje w chłodniach, aby wystarczyły do następnych zbiorów. Na miejscowych targach daktyle sprzedawane są w pęczkach razem z gałązkami.

P1100309

W Tunezji palmy daktylowe są bardzo popularne. Nad morzem rosną w hotelowych ogrodach i w innych publicznych miejscach, jednak największe plantacje palm daktylowych znajdują się na południu Tunezji, na pustyni. W niewielkich oazach palmy daktylowe rosną wzdłuż strumieni wypływających ze źródeł. Na zdjęciu poniżej widać palmy daktylowe w oazie Chebika w górach Atlas niedaleko granicy z Algierią.

P1090785

Na poniższym zdjęciu z kolei widzimy oazę Tozeur. Pojęcie oaza, w Tunezji jest trochę płynne. Chebika ze zdjęcia powyżej to wioska zbudowana przy źródle. Tozeur natomiast to coś na kształt naszych ogródków działkowych czyli wydzielony teren podzielony na małe działki, które każdy właściciel uprawia samodzielnie i niezależnie. Wspólne jest tylko doprowadzenie wody z pobliskiego źródła i rozprowadzanie jej po całym terenie. Ogródki te są podstawą wyżywienia całej lokalnej społeczności. Palmy wyglądają na dosyć zaniedbane. Palmy w mieście, suche liście mają na bieżąco obcinane, a tu suche liście tak smętnie sobie wiszą. Z suchych liści palmowych robi się pokrycia dachów i daszków. Dla ścisłości, istneje też miasteczko Tozeur, które jest oazą, a ta roślinna oaza ze zdjęcia znajduje się w pobliżu miasteczka. Właścicielami działek są mieszkańcy miasteczka.

P1090966

Trzecią formą oaz na południu Tunezji są wielkie plantacje palm daktylowych. Plantacje powstają na wydzielonym terenie, są ogrodzone i strzeżone. Palmy rosną w równych rzędach, są profesjonanie nawadniane i są w znacznie lepszej kondycji niż te działkowe. W plantacjach uprawia się głównie odmianę  EnNour Deglet, uważaną za najlepszą odmianę daktyli na świecie i nazywaną ‚Królową wszystkich daktyli’. W plantacjach, kiście daktyli, jeszcze na drzewach obwiązuje się agrowłókniną co zapewnia dakylom lepsze warunki dojżewania. Wygląda to trochę dziwnie, setki drzew z podwieszonymi pakunkami. Daktyle z tych plantacji w większości wysyłane są na  eksport i trafiają również do Polski. Każdego roku wielkość plantacji powiększa się, bo tunezyjskie daktyle uprawiane w tych plantacjach cenione są na całym świecie i popyt na nie jest bardzo duży. Niestety ma to też ujemną stronę. Plantacje zużywają ogromne ilości wody, która doprowadzana jest systemem kanałów ze źródeł do plantacji. Plantacje powodują też rozrost oazowych miasteczek, gdyż wymagają wielu rąk do pracy. W efekcie w ostatnich latach coraz głośniej mówi się o wysychaniu oazowych źródeł, co byłoby wielką tragedią dla Tunezji.

Podczas pobytu na pustyni, kupiłam na straganie tutejsze daktyle. Świeżych niestety nie było, gdyż było to krótko przed porą kolejnych zbiorów i świeże daktyle były już niedostępne. Do daktyli dołączony był plastikowy patyczek do chwytania daktyli bez ‚brudzenia’ rąk.

P1100402P1100404

W naszych sklepach również można kupić daktyle z Tunezji zapakowane razem z takim patyczkiem właśnie. Warto zwrócić na nie uwagę, bo są naprawdę bardzo smaczne.

PS. W jaki sposób ludzie dostają się do daktyli wiszących na palmach? Tradycyjnie i najczęściej, robią to w sposób widoczny na zdjęciu. Nie próbowałam, ale podobno wchodzenie na palmę daktylową nie jest takie trudne jak się wydaje. Pan ze zdjęcia wchodził na palmę w ekspresowym tempie i chwalił się staniem na jednej nodze. Ucinanie kiści z daktylami niewątpliwie wymaga takich umiejętności.

P1090955Palmy daktylowe są dwupienne, co oznacza, że na jednych palmach są kwiaty męskie, a na drugich żeńskie. W plantacjach, aby uzyskać większe zbiory sadzi się bardzo dużo palm żeńskich i tylko trochę męskich. W tej sytuacji, kwiaty męskie nie są w stanie zapylić wszystkich kwiatów żeńskich. Robią to więc ręcznie, ludzie. Ucięty kwiatostan męski zanosi się na palmę żeńską i potrząsa nim nad żeńskimi kwiatami albo zatyka się gałązkgę z męskimi kwiatami na żeńskiej palmie, aby wiatr rozwiał pyłek po żeńskich kwiatach. Oczywiście w tym celu trzeba wejść na palmę, i tak po kolei na kilka tysięcy palm na plantacji. Sprawne chodzenie po palmie jest podstawową umiejętnością w pracy na plantacji daktyli. W mieście, w Sousse, widziałam wysoką, metalową platformę z drabiną umieszczoną na platformie z kółkami. Pan stojący na górze obcinał piłką suche liście palmowe i zrzucał je na dół. Pan stojący na dole umieszczał suche liście palmowe w pojemniku i przepychał całą platformę wraz z panem stojącym na górze od jednej palmy do drugiej. Echh .. miasto.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s