Cytryny

Drugą porcję cytryn zakisiłam. Ciekawa jestem ich smaku

Jakiś czas temu usłyszałam o kiszonych cytrynach. Tak mnie to zaintrygowało, że musiałam spróbować !

Jak je zrobiłam ?

Kupiłam w Lidlu Bio cytryny, niewoskowane. Umyłam je, nacięłam na krzyż, przekroiłam je prawie do końca z dwóch stron ale nie całkowicie. W nacięcie włożyłam dużo soli, natarłam je solą wewnątrz. Umieściłam cytryny w słoiku i zalałam ciepłą wodą. Następnie wlałam olej. Olej utworzył na powierzchni wody warstwę nie przepuszczającą powietrza, tak więc cytryny mogły kisić się bez obawy o zepsucie się.

Już po kilku dniach w słoiku był piękny aromat, cytrynowy, ale jakiś inny, bardzo świeży i przyjemny. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z tym zapachem. Nie ma w tym nic dziwnego, gdyż kiszone cytryny to popularny marokański przysmak, a w Maroku nie byłam, jeszcze nie byłam, bo chciałabym pojechać kiedyś do Maroka. Porównam wówczas tamtejsze kiszone cytryny z moimi. Z tego co wiem, to w Maroku kiszone cytryny dodaje się do potraw z kurczaka. Podkręcają smak. My też mamy potrawę z kurczaka z cytryną, co prawda nie kiszoną, ale z cytryną. mam na myśli potrawkę z kurczaka podawaną z gotowanym ryżem i sosem cytrynowym. Jest to najbardziej znane mi zastosowanie sosu cytrynowego. Już nie mogę doczekać się wyprawy do Maroka i posmakowania tamtejszych dać z kurczaka i kiszonych cytryn.

Właśnie teraz w Lidlu jest sezon na Bio cytryny, więc jakby ktoś chciał poeksperymentować z kiszeniem cytryn, to teraz jest dobry na to czas.

Do usłyszenia, do zobaczenia, na razie ..

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s